Jako młoda mama muszę być na czasie w świecie zabawek,
a nie ukrywam, że wybór jest naprawdę ogromny....
Jak więc znaleźć zabawki godne uwagi?
Takie, które będą odpowiednie dla dziecka...
Takie, którym nie wyrządzi sobie krzywdy...
Takie, które będą wspomagać rozwój dziecka...
Takie, które będą je bawić i uczyć...
Takie, które nie znajdą się zaraz w kącie, bo się znudzą...
Tak właśnie to wygląda.
Zapewne każdy młody rodzic ma podobne dylematy.
Ja przede wszystkim przyjęłam następujące kryteria:
- zabawka nie może posiadać niebezpiecznych elementów, tzn. zbyt małych, które mój syn mógłby połknąć, zbyt ostrych i kanciastych, którymi mógłby rozbić sobie główkę
- zabawka powinna być kolorowa, aby przyciągała uwagę dziecka
- powinna mieć kilka funkcji, aby z czasem dziecko mogło odkrywać w niej coś nowego
- zachęcać do raczkowania
- powinna rozwijać zdolności sensoryczne i manualne
- uczyć zapamiętywania
- nie powinna być zbyt głośna
- nie powinna być zbyt głośna
- przede wszystkim nie powinna kosztować milionów monet!
Trzymam się również zasady im mniej tym lepiej! Wolę postawić na jakość, a nie na ilość.
Sterty zabawek są zupełnie zbędne. Wprowadzają tylko niepotrzebny chaos.
Kiedy synek był w przedziale wiekowym 0-6 miesięcy, królowały u nas grzechotki, obrazki kontrastowe, szeleszczące książeczki, miś Szumiś i karuzelka nad łóżeczkiem.
Teraz to wszystko stało się mało atrakcyjne dla mojego szkraba (chociaż czasem jak wpadnie mu w ręce jakaś grzechotka to bardzo się cieszy, ale zainteresowanie nią nie trwa zbyt długo).
No dobra, przedstawię Wam teraz kilka zabawek i książeczek, którymi obecnie bawi się mały oraz kilka takich, które mamy już w domku na kolejne miesiące, a nawet lata jego życia.

Piramidka z kółek Fisher - Price
Łączy naukę z zabawą. Uczy pojęć mniejsze - większe oraz uczy kolorów, podstawka jest w łódkowatym kształcie, co dodatkowo wspomaga koordynację ruchową dziecka podczas wkładania kółek na stożek. Mój syn najbardziej upodobał sobie najmniejsze kółeczko, które wykonane jest z twardego plastiku i podczas uderzeń o podłogę wydaje głośny dźwięk, ponadto znajdują się w nim grzechoczące kuleczki. Natomiast większe kółka wykonane z miękkiego plastiku, pełnią u nas również funkcję gryzaków 😉
Kostka edukacyjna Smily Play

Książka, a w zasadzie słowniczek obrazkowy podzielony jest na różne strefy tematyczne np. zwierzęta, pojazdy, rodzina, jedzenie. Na razie syn jest zainteresowany najbardziej zwierzętami i pojazdami, kiedy naśladuję dźwięki wydawane przez poszczególne zwierzątko czy pojazd, jednocześnie wskazując na odpowiedni rysunek, syn jest wyraźnie zainteresowany. Książka przyciąga uwagę mojego syna na tyle, że sam ją otwiera i ogląda obrazki.

CzuCzu "Poznaję koło"
Edukacyjna układanka dla dzieci powyżej 12 miesiąca życia. Wspólne układanie puzzli to świetny sposób na spędzenie czasu razem z dzieckiem. W zestawie znajduje się osiem grubych i dwustronnych kart, na których znajdziemy m.in. piłkę, biedronkę, żółwia, lwa czy też motyla. Ogólnie uważam, że marka CzuCzu tworzy naprawdę świetne rzeczy, które wspomagają sprawność manualną i zdolność logicznego myślenia.
Kostki do układania Trefl
Baby Cubes z motywem farmy podbiły moje serce. W skład zestawu wchodzi dziesięć różnej wielkości kostek, dzięki czemu można układać z nich dużą wieżę lub inny dowolny sposób. Kostki są ponumerowane od 1 do 10. Na każdej kostce znajdują się obrazki związane z tematyką farmy, np. traktor, krowa, kura, kot czy też strach na wróble. Dzięki ilustracjom na kostkach można opowiadać dziecku jak wygląda życie na farmie, wykorzystując przy tym dźwięki wydawane przez zwierzęta. Najwięcej radości mojemu dziecku daje burzenie wcześniej ustawionej wieży.
Bebo, Fisher - Price

Wyjątkowo oryginalny jeździk, który tylko czeka, aż synek będzie gotowy na nim jeździć, póki co czasami ja się na nim bawię 😜 Ten innowacyjny jeździk nie wymaga akumulatora, wprowadzany jest w ruch siłą grawitacji, poprzez kręcenie kierownicą w prawo i w lewo! Mało tego, obracając kierownicę o 180͒ można jechać do tyłu! Dla mnie absolutny hit, który cieszy małych i dużych, ponieważ maksymalna waga użytkownika może wynosić aż 120 kilogramów! Oczywiście na odpowiedniej powierzchni, wszystko na ten temat znajdziecie w dołączonej instrukcji. Pojazd dostępny jest w kilku kolorach. Można go również kupić w wersji z LEDowymi światełkami w kółkach. Gorąco polecam!
"Sen Alicji, czyli jak działa mózg", wyd. Mando
Książka przeznaczona jest dla starszych dzieci, ale robiąc zamówienie w jednym ze sklepów internetowych, zabrakło mi kilku złotych do darmowej wysyłki, dlatego zdecydowałam się już teraz na zakup tej książki, która prędzej czy później znalazłaby się na półce synka. Wybitny naukowiec profesor Jerzy Vetulani w prosty i zabawny sposób podarował czytelnikom porcję bezcennej wiedzy o tym jak mózg, nawet podczas snu dowodzi całym organizmem. Opowieść jest rewelacyjnie ilustrowana. Niektóre dialogi między organami przedstawione są w komiksowy sposób. Myślę, że spodoba się dzieciakom, nawet tym, które stronią od książek 😉
- piramidka z foremek, które mogą służyć do budowania wieży, zabawy w piasku, a później do robienia stempli na plastelinie;
- kierownica interaktywna Fisher - Price, ćwiczy zdolności manualne i poznawcze, trąbi po naciśnięciu lwa klaksonu, gra melodie po skręcie kierownicą, dziecko może poruszać drążkiem do zmiany biegów oraz samodzielnie włożyć kluczyk do stacyjki;
- organki ze świecącymi klawiszami, z których dziecko chętnie korzysta poznając nowe pojedyncze dźwięki, a także brzmienie poszczególnych instrumentów znajdujących się na organkach, po naciśnięciu kurczaczka wygrywana jest cała melodia;
- kurczak Fisher-Price, mały kurczaczek schowany w domku, po pociągnięciu go wibruje i brzęczy;
Ponadto, posiadamy dwa sortery. Jeden z nich to miś Anthony firmy Smiki, posiada klasyczne otwory w kształcie kwadratu, trójkąta, gwiazdki, serca i koła. Co prawda, syn jeszcze nie potrafi ulokować kloców w odpowiednie miejsca, ale uważnie przygląda się kiedy ja to robię. On sam zainteresowany jest klockami, które czasem ogląda, czasem gryzie, a czasem służą one do rzucania.
Drugi sorter to wiaderko z bezpiecznymi gumowymi klockami Clemmy firmy Clemmentoni. Klocki wpadają do sortera poprzez umieszczenie ich na specjalnej klapce, którą należy przekręcić jak kartkę w książce, aby wpadały do dziury lub położyć na obrotowej zapadni, specjalny mechanizm uczy również jak wprawić w ruch klocek postawiony na jednym z kół zębatych. Doskonale rozwija motorykę i logikę.
uff... to by było na tyle w kwestii obecnych zabawek, kolejne są w planach. Szczególnie interesuje mnie drewniany warsztat i drewniany parking dla samochodów, ale o nich napiszę kiedy już będziemy w ich posiadaniu i po testowaniu 😉
Mam nadzieję, że te małe zestawienie przypadło Wam do gustu i choć trochę zainspiruje Was podczas zakupu kolejnej zabawki, a pamiętajcie, że jest w czym wybierać. Życzę powodzenia podczas wyprawy do sklepu 😉
Komentarze
Prześlij komentarz